Rodzaje balsamów do brody – cz. I

Co to właściwie jest, ten balsam do brody? Większość brodaczy na tak postawione pytanie odpowie, że to przecież kosmetyk do stylizacji brody, którym układamy futro, nadajemy mu kształt. I byłaby to dobra odpowiedź, gdyby jednocześnie nie była zła ;)

Bo przed chwilą przeczytaliście opis wyłącznie jednego z rodzajów balsamu do brody. Tego o którym napiszę wam za tydzień. Tymczasem, jest ich więcej. Mamy:

1. nawilżające balsamy do brody,

2. natłuszczające balsamy do brody,

3. modelujące (woskowe) balsamy do brody.

Poniżej przedstawię wam charakterystykę dwóch pierwszych. Zrobię to wraz ze wskazaniem konkretnych produktów. Tak, by wystarczyło tylko przeczytanie artykułu i jedno kliknięcie by idealnie dopasowany balsam do brody trafił w wasze ręce.

Do dzieła!

1. nawilżające balsamy do brody

Nawilżające balsamy do brody służą wyłącznie do jej pielęgnacji. Jako produkty niezawierające wosku nie mają żadnego chwytu, zatem nie ułożycie za ich pomocą brody na wieczorne wyjście. Czy to oznacza, że są dla waszych futer nie przydatne? Wprost przeciwnie.

Zapewnią brodzie nawilżenie i regenerację. Poradzą sobie z przesuszonymi włosami, którym nie pomógłby już żaden olejek. Oznacza to, że nawilżające balsamy do brody możemy w zasadzie stosować jako odżywki bez spłukiwania ;)

Ich konsystencja będzie bardziej zbliżona do konsystencji kremu do twarzy czy rąk, niż do tych bardziej znanych, woskowych balsamów do brody.

Swoje właściwości nawilżające zawdzięczają humektantom (np. wyciąg z aloesu, gliceryna), regeneracyjne – proteinom (np. proteiny zbożowe) a natłuszczające – olejom roślinnym i masłom (np. olej arganowy, masło shea). Więcej o tych składnikach i ich działaniu możecie przeczytać [tutaj].

Do tej grupy zalicza się balsam do brody z serii Premium i balsam do brody Easy Balm od Pana Drwala.

2. natłuszczające balsamy do brody

Natłuszczające balsamy do brody mają za zadanie natłuścić i nabłyszczyć brodę. W pewnym stopniu też ją nawilżają, jednak nie za pomocą humektantów (jak nawilżające balsamy do brody) ale emolientów, które tworząc warstwę okluzyjną (powłokę, film) na skórze i włosach zatrzymują wilgoć przed parowaniem. Emolientów, czyli maseł i olejów roślinnych, te bowiem są najważniejszymi składnikami balsamów natłuszczających.

Humektanty czy wosk czasem pojawiają się w składzie tego typu balsamów, jednak w ilościach na tyle nieznacznych, że w pierwszym przypadku – nie zapewnią one takiego poziomu nawilżenia jak produkty wskazane w punkcie 1 wpisu, a w drugim – takiego chwytu jak balsamy woskowe.

Ich działanie jest więc zbliżone do działania olejków do brody. Mają one jednak cięższą i bardziej tłustą konsystencję.

Balsam natłuszczający to np. balsam do brody Grapessed Balm od Arcadian.

O tym, czego pewnie jesteście najbardziej ciekawi – czyli o modelujących balsamach do brody przeczytacie już za klika dni. Obiecuję nie stronić od kontrowersyjnych uwag, a nawet rzucić taką kąśliwą w stronę chyba najbardziej znanej (i jak na razie – mojej ulubionej) marki kosmetyków do brody. Nie przegapcie tego wpisu!

Brodatego dnia :)

Ewelina