Lumberjack (HØRDE) – recenzja olejku do brody

Lumberjack od HØRDE jest olejkiem do brody, który trafił do sklepów nieco ponad rok temu i natychmiast podbił serca wielu brodaczy. Choć nie jest on już najnowszym produktem na polskim rynku kosmetyków męskich, wciąż cieszy się dużą popularnością. Olejek wyróżnia się leśnymi nutami zapachowymi, do których nawiązuje sama nazwa produktu (lumberjack – ang. drwal).

Co sądzę o zapachu flagowego olejku od HØRDE ? Czy jest on moim ulubieńcem? O tym przeczytacie w dzisiejszej recenzji.

Opakowanie

Olejek przyszedł w kartonowym opakowaniu. Jest to ciekawa odmiana od częściej przeze mnie spotykanej tuby lub butelki olejku bez żadnego opakowania. Zazwyczaj takie pudełko wyrzucam od razu, więc nie przeszkadza mi jego jednorazowa natura, a swoje zadanie spełnia – skutecznie chroni cenny złoty płyn podczas niebezpiecznej drogi od producenta do moich rąk (i brody).

Dodatkowo, tego rodzaju opakowanie daje producentowi więcej miejsca na umieszczenie informacji dotyczących produktu i HØRDE zdecydowanie z tego skorzystało. Mamy informacje dotyczące składu, sposobu użycia (w dwóch językach), manifest (znów w dwóch językach) i nieco więcej inspirujących marketingowych formułek. Ogólnie jeśli zapomnicie zabrać do toalety telefonu to lektura opakowania powinna na jakiś czas wystarczyć ;)

Grafika stworzona przez HØRDE podoba mi się, choć mam do niej kilka zastrzeżeń. Od dawna chwalę tę markę za jej logotyp – jeden z najładniejszych na polskim rynku kosmetyków do brody. Zielony kolor jest bardzo odważny, i sprawdza się na kartonowym opakowaniu, jednak na butelce, w połączeniu z jej brązowym kolorem… Nie jestem jego fanem. Doceniam jednak odwagę, bo produkt z pewnością rzuca się w oczy – zdecydowanie łatwo jest znaleźć butelkę Lumberjack’a wśród innych olejków stojących na półce.

HØRDE zdecydowało się użyć butelki z pompką zamiast bardziej tradycyjnej – z pipetą. Pompka ułatwia aplikację olejku, jest szybsza i łatwiejsza w użyciu od pipety oraz ogranicza ryzyko rozlania się olejku (co zdarzyło mi się niestety nie raz). Zakrętka z pipetą zapewnia jednak bardziej tradycyjne i „rytualne” doświadczenie przy aplikacji olejku… Obydwie opcje mają swoje wady i zalety. Sam wolę pipetę, bo nadaje nakładaniu olejku niepowtarzalny męski klimat, ale doskonale wiem, że są brodacze o odmiennych preferencjach. I to jest świetne, bo ile upodobań, tyle różnych rozwiązań na rynku.

Zapach

Zapach olejku, który producenci HØRDE określają mianem Lumberjack na szczęście nie jest zapachem prawdziwego drwala kończącego swoją dziesięciogodzinną zmianę, a raczej ciekawą kombinacją zapachów, które możemy określić jako „leśne”.

Co tworzy tę kombinację? Producent wskazuje tu ścięte drzewo, liście czarnej porzeczki oraz żywiczny świerk. Gdybym sam miał określić co czuję na brodzie używając olejku Lumberjack, przede wszystkim wskazałbym słodycz czarnej porzeczki oraz nuty cytrusowe… być może limonkę. Zapach drewna, czy żywicy jest wyczuwalny, ale zdecydowanie schodzi na dalszy plan.

Na plus: zapach jest dość delikatny, olejek można więc łączyć z odpowiednio dobranymi perfumami. 

Na minus: po kilku godzinach zapach olejku jest już słabo wyczuwalny. Niektóre nuty zapachowe wietrzeją szybciej niż inne. W moim odczuciu słodycz utrzymuje się najdłużej.

Wniosek: choć zapach mógłby być mniej słodki, jest naprawdę oryginalny. To duży atut olejku Lumberjack od HØRDE.

Właściwości

HØRDE Lumberjack skomponowany jest przede wszystkim z trzech olejów: oleju ryżowego, oleju ze słodkich migdałów oraz oleju z ostropestu. Ten ostatni najczęściej wymieniany jest w materiałach marketingowych HØRDE. Prawdopodobnie dlatego, że to olej rzadko spotykany w innych produktach dostępnych na rynku. Olej z ostropestu ma silne działanie antyutleniające i przeciwzapalne. Nic więc dziwnego, że ekipa HØRDE użyła go w kombinacji z bardziej popularnymi olejami, aby poprawić właściwości odżywcze olejku Lumberjack i wyróżnić go na rynku.

Konsystencja olejku jest świetna, łatwo rozprowadza się go na brodzie i szybko się wchłania. Moja broda czuje się dzięki niemu lekko i miękko, nie jest oblepiona, ani ciężka.

Podsumowanie

Olejek do brody Lumberjack (HØRDE) to jedna z najciekawszych pozycji na mojej półce. Jestem wielkim fanem leśnych zapachów, więc łatwo było mi się do niego przekonać. Przeszkadza mi jednak zbyt duża słodycz, której nie da się w tym zapachu zignorować. 

Chciałbym, żeby ekipa z HØRDE zaryzykowała uwydatniając bardziej wytrawne lub żywiczne nuty zapachów leśnych. Mimo tego zastrzeżenia, i tak stwierdzam HØRDE Lumberjack jest godny polecenia, a na pewno wypróbowania.

Brodatość: 7/10

Używaliście już HØRDE Lumberjack? Jakie były wasze wrażenia? Dajcie mi znać na maila, fb lub gdziekolwiek indziej!

Bartek